poniedziałek, 2 sierpnia 2010

come closer and you will see: I drink myself to sleep, the devil is still alive and jesus will not arise. I need another drink. I'm so dead on my own, feels so dead on my own

kalekie ciało wylewa z siebie potoki łez wprost do sedesu. żołądek wrzeszczy, nie wiem czym uciszyć jego krzyk. odstraszam na kilometr i zostaję sama. sama z nią, w jej dłoniach jestem kukłą, pociąga za sznurki i nie pozwala oddychać.

"To jest tak, jakby przeszkadzał mi każdy centymetr ciała. Nie wiadomo co ze sobą zrobić, chciałoby się gdzieś uciekać, gdzieś się schronić, a wiadomo, że tam też nie będzie dobrze. Że już nigdzie nie będzie dobrze i stamtąd znowu będę chciała uciekać" - Statki, które mijają się nocą.

listopad 2006:

Walę głową w mur i wszystko mnie męczy. Czasami, kiedy idę ulicą mój umysł ogarnia strach, ogromny. Boję się tego, że za chwilę zostanę skopana, nie mam pojęcia skąd to się we mnie bierze. Gubię się pośród własnych urojeń. Strach przed jutrem jest wszechogarniający, teraz leżę w łóżku i choć wiem, że nikt nie przyjdzie by zadręczać mnie bzdurnymi wymaganiami codzienności, nie uśmiecham się, nie mam żadnej broni.

Życie najpierw powala mnie na ziemię, rani i obrzuca błotem, potem dostrzegam światło i pełznę do niego, gdy jestem już blisko, gdy ogrzewa mnie jego ciepło nagle dogasa zostawiając mnie ślepą pośród martwego miasta.

pisząc to nie miałam pojęcia, nie wiedziałam.. jak, kurwa, mogłam nie wiedzieć?

chcę żyć bez niej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz