środa, 11 sierpnia 2010

god damn, I burned my hands. can you se, there's a little spot of light in me. I feel unreal, you fucked me behind this garden.

długie, samotne noce walki sprawiają, że staję się wychudzonym cudeńkiem, modelką od zdjęć ociekających brudem grandżu i seksem. anoreksja sprawia, że staję się kurwą, choć wiem jak bardzo nie powinnam sprzedawać się za te ochłapy uczuć. ekstaza i pożądanie, zobacz, nie zaprzeczysz mojemu istnieniu.

żołądek wrzeszczy i kurczy się niemiłosiernie. zaczynam płakać, znów muszę grać w twym teatrze, ano. dla ciebie kurwię się pod czujnym spojrzeniem jego smutnych, wciąż szarozielonych oczy. a potem kurwię się jeszcze raz, karmiąc się każdym kłamstwem niebieskich oczu i właściwie jest mi tak dobrze.

mam imię dysfunkcji i już tylko bywam, ulotna i krucha jak mgła opętująca cię pośród mroku. bezdomna kulę się w brudnej pościeli. jest mnie pięćdziesiąt kilo, cudo twego pożądania. krótkie chwile triumfu, samolot, który zaraz się roztrzaska właśnie wystartował, jestem pilotem, pasażerem i paliwem. jestem katastrofą.

bóg jest martwy, nie pokładaj w nim nadziei. ana sprawia, że na powrót staję się agresywną kocicą broniącą dzieci zrodzonych z długotrwałego związku z szaleństwem. mają swoje imiona, wszystkie są chore, wszystkie tak moje.. zabiję nawet miłość. jest mi tak dobrze, gdy mam przy sobie broń.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz